Jak to było u mnie z tymi studiami

01.07.2017


Na początek powiem jedno - było fajnie, było ciekawie, było drogo - ale nie żałuje, było dużo stresu, było dużo pracy i mogłabym tak wymieniać bez końca. 

Zacznijmy od tego, że chodziłam do prywatnej szkoły artystycznej. Dla wielu osób już jest to ogromnym minusem, nie martwcie się, dla mnie też to był ogromny minus i musiałam przedyskutować tę sprawę z mamą - zależało mi na kierunku dziennym, a nie zaocznym (zaoczny był droższy od dziennego i program nauczania nie był tak obszerny), więc sama nie dałabym rady opłacić swojej edukacji i musiałam prosić o pomoc (nieocenioną pomoc) moją mamę, bo o ile łapałam zlecenia "dorywczo" przez różne portale i miałam na swoje zachcianki, tak na opłacenie swoich studiów już nie. 

Pewnie większość z Was zastanawia się głównie nad tym ile wynosi opłata za jeden semestr - i nie jest to nic dziwnego, każdy kto usłyszy, że uczyłam się prywatnie, pierwsze o co pyta to właśnie o to. Nie jest to również żadna tajemnica, więc mogę Wam zdradzić ile wyniosła mnie moja edukacja. Cena za jeden semestr to 1200 zł - na kierunku dziennym (grafika), zaocznie 1700 zł. Cena za semestr jest zależna od tego na jakim kierunku się uczycie (najtańszym kierunkiem była aranżacja wnętrz, a najdroższym projektowanie ubioru). 

Niestety, materiały potrzebne do pracy trzeba było sobie samemu zakupić, więc dodatkowe koszta w ciągu roku również były. Raz na semestr były rozdawane zestawy farb z podstawowymi kolorami oraz płótna, wiadomo, że później trzeba było już inwestować samemu, bo malarstwo było częściej niż raz w semestrze. 

Program nauczania głównie skupiał się na grafice i wszystkich elementach z nią związanych (jak np. podstawy DTP) oraz animacji. W tym momencie chce wspomnieć o tym, że na grafice nie ma nic o programowaniu czyli nie nauczycie się jak zaprogramować swoją stronę czy aplikację, ale jak zaprojektować stronę czy aplikację już tak. 

Były również tzw. "zapychacze" pod postacią rzeźby, fotografii i multimediów (kręcenie i obróbka filmów). 


Co nam oferowano za tę kwotę jaką płaciliśmy?

Nowy sprzęt w pracowni wyposażony o pełny pakiet Adobe, tablety graficzne, z których mogliśmy korzystać na zajęciach bez ograniczeń, oczywiście inne sprzęty przydatne na innych kierunkach czy przedmiotach oraz darmowe wyjścia na wystawy i warsztaty, profesjonalną kadrę, która jest nie do zastąpienia i która, potrafiła przekazać nam swoją wiedzę jak najlepiej.

Dodatkowym plusem było to, że osoby, które wcześniej nie miały nic wspólnego z grafiką (w naszej grupie było takich osób 2), mogły w szybkim tępię dogonić resztę grupy i nie mieć przy tym braków w wiedzy. Naprawdę nasi wykładowcy mieli dar do przekazywania wiedzy.

Oczywiście nie wszystko było idealnie, było parę zgrzytów, konkretnie między studentami (z naszego kierunku), a informatykami, nie raz miało się wrażenie, że robią nam po prostu na złość i to o co ich prosimy mają po prostu gdzieś. Niestety, były to na tyle istotne sprawy, że nie raz utrudniało nam pracę na zajęciach. W efekcie był taki okres czasu, gdzie korzystaliśmy tylko z jednej pracowni.


Jakie przedmioty wchodziły w skład zajęć?

Oczywiście grafika, ale oprócz tego mieliśmy również podstawy projektowania, animacja, multimedia, malarstwo, rysunek, historia sztuki, rzeźba i fotografia. Najwięcej było oczywiście grafiki. Po skończeniu swojej edukacji i po głębszym przemyśleniu wszystkiego, rzeźba była najbardziej bezsensownym przedmiotem jaki można było nam wrzucić. Nikt na nią nie chodził, nikt się do tego nie przykładał i każdy był zdania, że zamiast rzeźby mogli nam wrzucić więcej godzin grafiki lub animacji. Szczerze mówiąc miałam szczęście w nieszczęściu, bo przez mój stan zdrowia, byłam zwolniona m.in. z rzeźby. W sumie na rzeźbie byłam tylko 3 razy.


Czy trzeba coś już umieć?

Jeśli chodzi o rysowanie czy malowanie to tak. Jeśli chodzi o sferę typowo graficzną to jakieś podstawowe pojęcia (chociażby to jak włączyć komputer i jaki program do czego) również jest mile widziane.


Jak to jest z dyplomem? 

Normalnie broniłam dyplom jak na każdej innej uczelni. Nie pisałam co prawda pracy licencjackiej, ale tworzyłam plansze ze swoim projektem (w moim przypadku identyfikacja wizualna dla stadniny koni), którą później wiadomo - musiałam obronić. Mój dyplom (oraz każdej innej osoby) składał się z dwóch części - historia sztuki i obrona pracy kierunkowej.


Czy coś mi to dało?

Owszem dało, mam silne fundamenty wiedzy, które mogę poszerzać, bo wiecie grafika jak i inne kierunki artystyczne nie są stałe, cały czas się coś zmienia, cały czas wchodzi nowa moda, cały czas trzeba się uczyć wszystkiego, ale żeby wiedzieć jak wykorzystać te nowości to trzeba mieć jakiś fundament.

Jeśli miałabym wybierać jeszcze raz dalszą drogę swojej edukacji - nie wahałabym się ani sekundy, wybrałabym to samo. Nie żałuje wyrzeczeń jakie mi przy tym towarzyszyły, nie żałuje czasu jaki tam spędziłam.

9 komentarzy:

  1. natalia20041989 .1 lipca 2017 12:30

    Super, ze jesteś zadowolona z wyboru, ja mam tak samo i bardzo cieszę się, że mogę pracować w zawodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię czytać takie wpisy, świetnie, że nie żałujesz swoich wyborów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunt to nie żałować dokonanego wyboru ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym aby moje studia podyplomowe tyle kosztowały za semestr xD
    Gratulujemy ukończenia szkoły, którą sobie wybrałaś a wręcz wymarzyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To akurat nie są podyplomowe, więc i cena inna, podyplomowe są znacznie droższe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Joanna Wałowska4 lipca 2017 11:02

    Post jak najbardziej ciekawy, zwłaszcza, że też czasem myślę o grafice.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie dwa zdania są idealnym podsumowaniem wpisu! Każda osoba kończąc studia, chciałaby powiedzieć to co Ty ;) Świetnie, że mimo trudności i wątpliwości te studia okazały się dobrym wyborem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wiedzieć, że ktoś tak uważa :)

    OdpowiedzUsuń

- Komentarze takie jak: spam, obserwacja za obserwacje, prośby o klikanie w banery etc. zostają usuwane - ZAPAMIĘTAJ! MÓJ BLOG TO NIE TABLICA OGŁOSZEŃ
- Uznaje tylko konstruktywną krytykę
- Każdy komentarz to motywacja dla mnie.
- Weryfikacja obrazkowa wyłączona

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia