Jak zwiększyć swoją produktywność

02.05.2016


Każdy z nas chce mieć dodatkowe godziny w dobie, a to się wiążę z tym, że trzeba robić coś szybciej. Zazwyczaj tkwi w nas przekonanie, że jak szybciej to gorzej i najlepiej robić to powoli, bo pośpiech to tylko stres, pot i łzy. Wcale nie musi tak być. To, że robimy coś szybciej nie znaczy, że musi być gorsze i męczące. Powiedzieć Ci jaki jest sekret zwiększonej produktywności? Chęć. Tak, wystarczą tylko chęci, odpowiednie podejście, nakierowanie siebie na odpowiednie myślenie. Niby nie tak dużo i wydawać by się mogło, że potrafią to dzieci z przedszkola, a jednak mamy z tym spory problem, dlaczego? Bo na swoich plecach czujemy presje i nie potrafimy zagłuszyć innych swoich myśli i pozostawić tą jedną, w danej chwili najcenniejszą. W tym wpisie pokażę Ci jak ja sobie radzę, aby zwiększyć swoją produktywność, a kto wie, może i Tobie się to przyda.

Myśl tylko o najważniejszych zadaniach 


Pamiętaj, że na początku należy brać pod uwagę te zadania, które wymagają od nas większego skupienia i więcej czasu. Kieruj się zasadą trudniejsze na początek, a łatwiejsze na koniec. Na pewno pamiętasz to z czasów szkolnych kiedy nie chciało Ci się odrabiać jakiegoś naprawdę paskudnie trudnego zadania z matematyki i chciałeś się brać za coś, zdecydowanie łatwiejszego. Wtedy mama powtarzała "Przyjemności na koniec". Dlaczego właśnie tak mamy to robić? Ponieważ (nie oszukujemy się) w innym wypadku zostawisz to na następny dzień, aż w końcu ten jeden następny dzień zamieni się w tydzień, miesiąc, dwa miesiące. Wykonując najpierw proste, zajmujące mniej czasu zadania, będziemy zapominać o tym naprawdę ważnym, które wymaga więcej czasu i skupienia, aż w końcu nie będziemy mieli możliwości zrealizowania tego zadania, bo nie będzie nam się już chciało, a później nagle zdajemy sobie sprawę z tego, że coś nam się sypie, wali na głowę i nie potrafimy tego ogarnąć. Wtedy sobie przypominasz, że wszystko potoczyłoby się inaczej gdybyś to jedno zadanie, które przyprawiało Cię o ból głowy, wykonał od razu, a nie zajmował się rzeczami mniej istotnymi, które teraz nie będą miały żadnego znaczenia. No dobrze, ale jak się za te zadania zabrać?

  1. Na pewno już wiesz, że jestem typem perfekcjonisty, uwielbiam ład i porządek, a to się wiąże z tym, że uwielbiam planować. Dosłownie mam zaplanowany najmniejszy szczegół, jest to moje uzależnienie od dłuższego czasu. Pewnie już wiesz co chce powiedzieć - planuj. Planuj tak, aby Tobie to odpowiadało, nie idź za utartym schematem. Chcesz planować sobie cały tydzień? Proszę bardzo, chcesz planować wieczorami tylko następny dzień? Proszę bardzo. Nie ważne jak to będziesz robić, ważne aby były uwzględnione wszystkie ważne zadania. Jak ja to robię? Pisze cały plan ogólny, czyli taki, który jest moją podkładką pod dalsze planowanie i służy mi on przez parę miesięcy . Następnie pisze plan tygodniowy w każdą niedziele rano i plan dzienny, bo wiadomo, że nie da się wszystkiego przewidzieć.
  2. Kiedy już masz zrobiony plan dnia, tygodnia czy miesiąca, postaraj się na początku, w którymś dniu danego tygodnia znaleźć godzinę, dwie lub trzy wolnego czasu i wykonać jedno bardzo ważne, duże i mało przyjemne zadanie, które normalnie nigdy nie doczekałoby się realizacji z Twojej strony. Wraz z kolejnym tygodniami zwiększaj ilość zadań oraz dni, w których te zadania umieścisz. Czyli jeśli zaczniesz we wtorek po dwie godziny to w następnym tygodniu niech to będzie np. wtorek po dwie godziny i piątek po godzinie. Po pewnym czasie zaczniesz wykonywać te trudniejsze zadania znacznie szybciej i częściej. 
  3. Pamiętaj aby robić przerwy. Nie można przez całe dwie godziny siedzieć nad jedną rzeczą, bo wtedy jeszcze bardziej się zniechęcasz i robisz się senny. Ustal sobie czas po jakim ma być przerwa i ile ma przerwa trwać. U mnie wygląda to tak - pracuję przez godzinę, ale po 30 minutach jest 5 minutowa przerwa. 
  4. Nagradzaj się za wykonane zadania. Jednak, jak jakiegoś zadania nie wykonałeś, to nie odstawiaj go na potem, tylko wykonaj je najszybciej jak to tylko możliwe, zastanów się czemu nie udało Ci się wykonać tego zadania w terminie i popraw ten błąd. 

Organizacja

  1. Nie ma w tym tajemnicy, że najlepszym przyjacielem organizacji jest kalendarz lub organizer. Najlepiej w wersji papierowej. U mnie wersje elektroniczne (komputer lub telefon) kompletnie się nie sprawdzają. 
  2. W kalendarzu zapisuj tylko te najważniejsze rzeczy, nie oszukujmy się, zaglądamy częściej do kalendarza niż do organizera, a jak już o nim mowa - organizer to miejsce, w którym ma się pojawić Twój plan. Czemu nie w kalendarzu? Ponieważ, w kalendarzu staraj się zapisywać tylko te najważniejsze rzeczy, aby nic innego Cię nie rozpraszało. Później na spokojnie w domu, możesz wszystkie swoje zapiski z kalendarza przeanalizować z ustalonym planem. Jednak pamiętaj, jeśli coś nie będzie się wpasowywać w Twój plan dnia, to nie odkładaj tego, wpasuj to co w kalendarzu do planu.
  3. Jeśli jesteś wzrokowcem, zadbaj o kolorowe zakreślacze czy cienkopisy - zdecydowanie ułatwią Ci zadanie. 
  4. Unikaj pochłaniaczy czasu czyli komputer, telefon, tablet etc. Nie musisz korzystać, to nie korzystaj, nie łap za te rzeczy od razu jak zacznie Ci się nudzić. Od razu zauważysz zdecydowanie więcej czasu do wykorzystania, który możesz przeznaczyć na zrealizowanie zadań. 

Zadbaj o dobrą przestrzeń do pracy 

  1. Pozbądź się dużej ilości rozpraszaczy. Duża ilość = mniejsze skupienie. 
  2. Na biurku pozostaw to co najważniejsze.
  3. Do pobliskich szafek/szuflad schowaj to, czego często używasz do pracy. Jeśli będziesz czegoś szukać podczas wykonania zadania i nie będziesz mógł znaleźć, to tylko Cię to zdenerwuje i zniechęci. 
  4. Przewietrz pomieszczenie, w którym pracujesz.
Do tego wszystkiego stosuje się od dawna. Chodź nie ukrywam, że zdarza się tak, że na coś nie starczy mi czasu, ale to są rzeczy mniejszej wagi, te najważniejsze zadania, zawsze mam zrealizowane. 

A u Ciebie jak jest z produktywnością? :) 



13 komentarzy:

  1. U mnie raz jest lepiej, raz gorzej, a najbardziej przeszkadzają mi rzeczy z punktu 3 :D Kiedy wyłączę Facebooka od razu dużo łatwiej jest mi się zebrać do działania, a zadania wykonuję 3 razy szybciej :P nie lubię też bałaganu wiec zgadzam się z tym, że porządek w przestrzeni, na której pracujemy wpływa zbawienie na naszą produktywność :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Katarzyna Markiewicz3 maja 2016 09:03

    Czytać takie posty - jak to motywuje! Ale schodki zaczynają się dopiero wtedy, kiedy należy przejść do działania i sprawić, żeby nowe nawyki w chociażby planowaniu czegoś pozostały na trochę dłużej niż miesiąc ;_; No nic, ja życzę wszystkim oraz sobie coraz to większej produktywności i coraz mniej słomianego zapału. Pozdrawiam.
    THE PRETTY FRECKLES

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie podałaś mi pomysł na wpis - czyli jak wyrobić sobie nawyk w 7, 14 i 30 dni tak, aby był z nami "zawsze" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie lubię bałaganu - jestem strasznie pedantyczna pod tym względem i mi przeszkadza nawet odrobina kurzu na szafce. To nic, że inni go nie widzą, ale ja widzę i to już jest denerwujące :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały czas się tego uczę, ale już i tak jest o niebo lepiej :) Czasami wystarczy wyłączyć internet (o ile akurat nie jest nam potrzebny do pracy), albo inną przeszkadzajkę i jakoś wszystko robi się szybciej.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest bardzo dobry pomysł :D dla nas organizacja = maskara xD Ale w sumie dużo planujemy i za wszelką cenę dotrzymujemy terminów, jednak jest to dla nas uciążliwe, czasami.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie produktywność odrobinę się poprawia, głównie dzięki pewnej książce :) Założenia w niej są trochę podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio wydrukowałem sobie podręczny kalendarz A4 - właśnie taki planer. Dzięki temu , że mam go cały czas na biurku, bardzo mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki o produktywności są genialne - uwielbiam je ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam taki planer, ale na komputerze jako aplikacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To też jest ciekawa opcja :)

    OdpowiedzUsuń

- Komentarze takie jak: spam, obserwacja za obserwacje, prośby o klikanie w banery etc. zostają usuwane - ZAPAMIĘTAJ! MÓJ BLOG TO NIE TABLICA OGŁOSZEŃ
- Uznaje tylko konstruktywną krytykę
- Każdy komentarz to motywacja dla mnie.
- Weryfikacja obrazkowa wyłączona

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia